1..2..3...punkty

Krótko i na temat, po trzech kolejkach Premier League Fulham zajmuję obecnie 14 lokatę w tabeli...co prawda to dopiero początek sezonu, ale już powoli można zaobserwować to, że klub prowadzi nie Roy Hodgson a Mark Hughes, przed inauguracją sezonu piłkarze Fulham w pięknym stylu pokonali Werder Brema i wydawało by się, że wszyscy są optymistami, a na Craven Cottage panuje radosna atmosfera, co prawda były także porażki takie jak np. mecz z Portsmouth, ale odkąd do naszego klubu trafił nowy szkoleniowiec wszystko układało się jak należy, dodajmy do tego transfer Dembele, spokojne prowadzenie negocjacji na linii Schwarzer - Arsenal i kupno kolejnych graczy do pierwszego składu tylko potwierdzało to, że Fulham chcę walczyć w tych rozgrywkach nie tylko będąc beniaminkiem ligi, po ostatnim sezonie raczej już tak ludzie nie mówią, ale 12 miejsce w lidze jest czymś co można na pewno poprawić.
No ale to tak słowem wstępu...optymizm panował do pierwszego gwizdka na Reebok Stadium gdzie nasi pojechali aby sprawdzić formę po okresie przygotowawczym na drużynie gospodarzy czyli Boltonie...wynik 0:0 nie sprawił sensacji, mecz był spokojnie rozgrywany z kilkoma sytuacjami po obu stronach, ale właściwie kibice opuszczali boisko z myślą, że jednak mogło być lepiej, jednak to dopiero pierwsze spotkanie pod wodzą Hughesa o punkty i zapewne nikt mu za złe nie ma tego, że padł taki wynik a nie inny skoro on sam miał mało czasu na zapoznanie się ze wszystkimi zawodnikami i wdrożenia swojej taktyki.
No to po remisie na Craven Cottage przyjeżdża wielki Manchester United, wielki z nazwy bo gospodarze od paru meczy jakoś się nie boją Czerwonych Diabłów i spokojnie urywają im punkty wysyłając ich "do piekła" , nie mogło być inaczej i tym razem gdzie kibice przyszli na stadion z wielkimi nadziejami na to, że uda się i tym razem zatrzymać jedną z najlepszych drużyn świata...no nie da się opisać tego meczu słowami, a właściwie nie do opisania będzie wyczyn Hangelanda, który na długo będzie przez niego wspominany...strzelenie bramki samobójczej po dość przypadkowej sytuacji podrażniło graczy do tego by wszystkie siły postawić na atak, taktyka podobna do meczów reprezentacyjnych na mistrzostwach świata w fazie pucharowej czyli przegrać 2:1 czy 8:1 nie ma różnicy..byle by się nie poddać...no i jak się okazało nie poddaliśmy się a tym lepiej nie poddał się nasz zawodnik, który jeszcze przed chwilą był obrzucany negatywnymi tekstami..z piekła do nieba czyli główka, która daje remis i Hangeland znów może się cieszyć...nie tylko on jest jednak ojcem sukcesu..kapitalnie na bramce zachowywał się nasz bramkarz broniąc w najważniejszych momentach niesamowite strzały i na dodatek świetnie wyczuwając intencje Naniego przy rzucie karnym (prawdopodobnie gdyby padł gol z 11 metrów bylibyśmy smutni...) każdy zagrał dobre spotkanie a remis uznano za sukces, Manchester znów zatrzymany!
Przed 3 kolejką awans do kolejnej rundy pucharu ligi...Port Vale nie było wymagającym przeciwnikiem..a nasi udokumentowali swoją przewagę strzelając bramki i spokojnie wygrywając. Jednak znowu wracamy do ligowej rzeczywistości i co? mamy hat-tricka! Szkoda tylko, że w punktach a nie w bramkach...2:2 i kolejny remis..ekipa Mandarynek w tym sezonie gra w kratkę raz wygrywając, żeby potem przegrać i to wysoko..brakowało im tylko remisu..no i proszę..remis jest! Nie było to najlepsze spotkanie w wykonaniu podopiecznych Hughesa, co prawda znowu strzelamy 2 gole co jest oznaką tego, że ze skutecznością nie ma problemów, ale kilka błędów w defensywie i wracamy do domu z dorobkiem tylko 1 punktu...po tych spotkaniach doszedłem do dwóch tez...pierwsza z nich to taka, że czegoś jeszcze w naszym zespole brakuje (może jeszcze jakieś wzmocnienie, może więcej koncentracji, nie wiem), a druga to taka, że Hughes lepiej radzi sobie w meczach pucharowych niż ligowych, (Werder potraktowaliśmy jak byśmy znowu grali w LE, a o Port Vale nie muszę wspominać). Czyżby Markowi zależało na tym aby utrzymać się na tej 12 lokacie z zeszłego roku a zawojować w jakimś pucharze? Jeśli tak to proszę bardzo..ale ważniejszy jest od Carling Cup - Puchar Anglii a od Pucharu Anglii - Liga...no i co tu wybrać? 12 miejsce w lidze i wygrana w FA Cup daję prawo do gry w Europie...może to jest droga, która obrał sobie nasz manager...a może po prostu jest za wcześnie na podsumowywanie jego wyczynów?

Autor: gall; Napisano: 2010-08-30 22:35:45
Tagi

Ten news nie posiada żadnych przypisanych tagów

Inne formaty
Podobne newsy
Oceń news

Łącznie oddano 0 głosów

Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze

Brak komentarzy

Mecze drużyny

  • Następny mecz
  • Poprzedni mecz

Liverpool FC - Aston Villa
3:0
06.12.2010; godz. 21:00

Raport pomeczowy nie znaleziony!

Sonda

Wybieramy gracza grudnia! (Arsenal, Sunderland, West Ham, Stoke)

Piłkarz miesiąca

Tylko zalogowani mogą wybierać piłkarza miesiąca!

Shoutbox

  • Matthias, 30.01.2012; godz.02

    CZEKAM NA INFO.......

  • Matthias, 30.01.2012; godz.02

    czekam na propozycje co do strony i sprzedazy....chcecie mozemy reaktywowac....fundusze beda....ale wszyscy musimy tego chciec....

  • Matthias, 30.01.2012; godz.02

    PROSZE DO MNIE PISAC JESLI CHODZI O STRONE JESTEM JEJ WLASCICIELEM....GG831792

  • Iniesta111, 16.01.2012; godz.13

    Iniesta111

  • fulham99, 10.12.2011; godz.09

    Witam do kogo mam napisać w sprawie kupna strony ?? Proszę odpowiedź na gg 17747133

  • gall, 02.09.2011; godz.23

    Tak dla zainteresowanych strona jest na sprzedaż... :]

  • Krzysztofek, 14.03.2011; godz.20

    Czy to jakaś prowokacja? Blog Maca został reaktywowana ponad miesiąc temu, strona nie jest aktualizowana od półtora. Przez ten czas jedyne co zrobiłeś to te nieliczne wpisy w shoutboxie.
    Numer gadu gadu mój czy Maca jest powszechnie dostępny, nawet na tej stronie, nie raczyłeś do żadnego z nas napisać. Jeśli rzeczywiście zależało Ci na tej stronie (Twoja aktywność w ciągu tych kilku miesięcy naszej pracy nie wskazywała na to), to trzeba było do nas napisać, a nie czekać na to, że my się do Ciebie odezwiemy.
    Zresztą fakt, że nie jesteś świadom tego, że tutaj przez kilka dni toczyła się w shoutboxie decyzja na temat naszego odejścia nie najlepiej ukazuje Twoje zainteresowanie stroną.
    Twoje komentarze na blogu skasowałem i będę to dalej czynił, jeśli będziesz nas bezpodstawnie oczerniał. Zarzucanie któremukolwiek z nas braku zaangażowania i pracowitości przy tworzeniu tej witryny jest po prostu przykre.

    Dzięki Jacku za miłe słowa. Widać, że jak ktoś regularnie tu zaglądał, to wie jak sytuacja wyglądała. :-)

  • Matthias, 14.03.2011; godz.13

    Dziekuję za info jacek_uk
    Sprawdzę to sobie...

  • jacek_uk, 14.03.2011; godz.06

    Moim zdaniem to raczej nalezaloby zlozyc tym panom podziekowania za to ze dzieki ich dzialalnosci strona ta funkcjonowala przez ten niecaly rok.Sprawdz archiwum shoutboxa gdzie znajdziesz posty od redaktorow wyjasniajace przyczyny ich odejscia z tej strony albo po prostu skontaktuj sie z nimi na blogu http://fulhampolska.wordpress.com/

  • Matthias, 14.03.2011; godz.00

    NIC NIE WIEM O TYM ABY ONI TŁUMACZYLI ZAISTNIAŁA SYTUACJĘ.NIC DO MNIE NIE DOTARŁO.PROSZĘ O DALSZE INFO W TEJ SPRAWIE...EWENTUALNIE PROSZĘ O KONTAKT NA MOJE GG..831792

statystyki

Strona istnieje 635 dni Osób on-line: 3 Userów w serwisie: 79 Newsów w serwisie: 413

2010 Copyright for FulhamFC.pl All right reserved (Wszelkie prawa zastrzeżone)
CMS: Wrex Projekt graficzny: Arkadiusz Chatys