Analiza: biologiczny zegar bije na alarm?

Korzystając z przerwy reprezentacyjnej oraz towarzyszącej jej ciszy na stadionach Premier League, warto zastanowić się nad innymi niż tylko wyniki kolejnych spotkań kwestiami związanymi z Fulham. Jedna z nich kryje się pod tytułem niniejszego tekstu.

Ostatnia przed przerwami w rozgrywkach kolejka doskonale ukazała problem, jaki zbiera się nad głowami klubu od paru dobrych sezonów i z którym niebawem przyjdzie się wreszcie zmierzyć. Nie chodzi tutaj o niemoc zwyciężania na wyjeździe, bo choć jest to niewątpliwie smutny fakt, ostatni sezon wykazał, że na obcym stadionie można w lidze nie wygrać praktycznie niczego (pardon, wygrać jedno spotkanie) i mimo to ukończyć rozgrywki na dość bezpiecznej pozycji. Zagryzając więc zęby po kolejnym, notabene dość pechowym remisie, warto przyjrzeć się pierwszej jedenastce, jaką desygnował do gry w tym spotkaniu Mark Hughes:

Mark Schwarzer (38 lat) - Chris Baird (28), Brede Hangeland (29), Aaron Hughes (31), Carlos Salcido (30) - Simon Davies (31), Dickson Etuhu (28), Danny Murphy (33), Damien Duff (31) - Clint Dempsey (27), Eddie Johnson (26)

Co wynika z tego zestawienia? Rzeczą, która powinna nasunąć się na oczy, jest dość podobny wiek niemal wszystkich zawodników, wynoszący z dość dokładnym przybliżeniem sporo, bo 30 lat. Zawodnik, któremu uderza 30-tka, jak najbardziej może znajdować się w szczytowej dyspozycji, jednak gdy piłkarski wiek średni udziela się niemal wszystkim najważniejszym ogniwom zespołu, klubowi działacze muszą pomyśleć o problemie wymiany pokoleniowej. Podana jedenastka jest najstarszą, obok Manchesteru United w jednej z kolejek, jaka wybiegła na boisko Premier League w tym sezonie. W przypadku klubu z Old Trafford jednak, statystyka mogła być trochę myląca, gdyż poza weteranami, takimi jak ex-Cottager Edwin van der Sar (40 lat), Gary Neville (35), Ryan Giggs (37) czy Paul Scholes (36), na boisku znajdowali się wówczas również młodzi Jonny Evans (22) czy Nani (24). Takiego argumentu nie ma Fulham, w której to drużynie po równo "starzeje się" właściwie każda pozycja, powoli zmierzając do niebezpiecznego wieku. Drużynie "Czerwonych Diabłów" nie można również odmówić prób walki z biologią, gdyż raz za razem Sir Alex Ferguson posyła w boje młodzież, której ma pod dostatkiem (w tym jedynego młodzika grającego w Fulham w ostatnich latach - Chrisa Smallinga), a wspomniani weterani to jednostkowe przypadki, w których United poddało się i niebawem również czeka ich z tego powodu problem. Fani tego klubu drżą na myśl o momencie, w którym buty na kołku zawieszą Giggs, Scholes, czy van der Sar, bo oznaczać to będzie dziury na wielu pozycjach, których przez kilkanaście lat nie potrafił załatać Ferguson, szukając odpowiednich zastępców dla podanych zawodników. Przypadek Fulham jest jeszcze mniej wesoły, bo z ławki nie wchodzą młodzi, a kolejni piłkarze wchodzący w ostatni okres bytu na boiskach Premier League - Zoltan Gera (31), Diomansy Kamara (30), Jonathan Greening (31) czy John Pantsil (29). W międzyczasie kurują się gwiazdy, na które kibice The Cottagers czekają z utęsknieniem: Andrew Johnson (29) oraz Bobby Zamora (29). W takich warunkach oznaczałoby to pojawienie się w pewnym momencie jedenastu, jeśli nie więcej dziur naraz - taka wyrwa byłaby druzgocąca dla każdego poważnego klubu, więc co dopiero mówić o zespole środka tabeli, ze średnim budżetem. Milan, swego czasu Chelsea, czy dzisiejszy Manchester United mogą podejmować ryzyko stawiania na bardzo doświadczoną jedenastkę - w ostateczności opróżnią portfel do dna i zrobią wielkie zakupy. A Fulham? Czy drużynę takiego kalibru stać na bycie ewentualnym nowym piłkarskim klubem seniora? Jaka rysuje się przyszłość?

Mark HughesTytuł zawiera znak zapytania, po pierwsze dlatego, że, tak jak każda inna próba wyjścia o kilka lat w przyszłość, jest to tylko hipoteza, która może okazać się błędna i Fulham grać będzie z powodzeniem nawet ze składem pełnym 35-latków. Po drugie, nie można odmówić nowemu managerowi The Whites, Markowi Hughes'owi pewnych działań w kwestii odmłodzenia składu, chociaż... właśnie, nie do końca. Poczynił on w lecie trzy główne zakupy, które w różnym stopniu mają się do omawianego problemu wiekowego. Sprowadził do Fulham wspomnianego Salcido (30), Moussę Dembele (23) oraz Rafika Halliche'a (24). Do pierwszej jedenastki natychmiast wskoczyli Salcido oraz Dembele, tak więc oprócz Meksykanina, który dołączył do licznej kolonii 30-latków, w drużynie pojawił się pierwszy od długiego czasu wartościowy młody zawodnik (wspomniany Smalling był jedynie rezerwowym). Dembele rewelacyjnie wkomponował się w zespół, dając nowe pokłady nadziei na wiele spraw: wygrywanie na wyjeździe, zastąpienie kontuzjowanego z czasem Zamory, czy właśnie stopniowe odmładzanie zespołu. Niebawem i on sam trafił jednak na listę kontuzjowanych, a Mark Hughes stanął przed dylematem, na jaki wariant postawić w takiej sytuacji. I tak jak nie można mu odmówić częściowej słuszności podjętej decyzji odnośnie nowo uformowanego ataku, bo napastnik z konieczności - Dempsey wykonuje swoje zadania w 100 procentach, tak może dawać do myślenia kwestia, że Sparky najprawdopodobniej nawet przez moment nie pomyślał o takich nazwiskach, jak Dalla Valle, czy Trotta. Młodzież bez grama doświadczenia - to prawda, ale jednocześnie bardzo utalentowani piłkarze, dla których nie ma bardziej idealnego momentu na wykazanie swojej wartości. Przy okazji byłby to także doskonały znak, że Mark Hughes zauważa kwestię, która może być w przyszłości problematyczna. A tak - zdanie Walijczyka na temat odmładzania zespołu jest dość niejasne. Cytując klasyka - wydaje się, że Hughes jest "za, a nawet przeciw". Matthew Briggs (19) po dobrych 50 minutach przeciwko Port Vale w Pucharze Ligi przepadł bez wieści - w następnej rundzie tych rozgrywek zagrała etatowa drużyna 30-latków. Wspomniany Halliche zagrał 5 minut w pucharowym meczu, ale wariant z trójką stoperów, jaki wówczas wypróbował Hughes, nigdy nie będzie mieć miejsca w lidze. David Stockdale (25) po rewelacyjnym początku sezonu ma szansę być już tylko rezerwowym wobec Schwarzera, a kto wie, czy w przypadku ewentualnego transferu Australijczyka nie będzie pełnił tej samej roli wobec kogokolwiek, kto zostanie w miejsce Schwarzera sprowadzony. I choć pozycja bramkarza to nie jest najlepszy argument na obrazowanie problemu, Stockdale jest niewątpliwie zdolny do gry na poziomie Premier League. Podobnie może być w przypadku wielu innych młodych twarzy, których nie jest nam dane ujrzeć w koszulce Fulham.

Roy Hodgson miał skłonność do stawiania na doświadczonych, bardzo ogranych piłkarzy. Odpłaciło się to mu i wszystkim kibicom Fulham, kiedy drużyna, złożona w pełni z odpowiedzialnych mężczyzn w wieku średnim, z gracją doszła do finału Ligi Europejskiej, na stałe wpisując się do klubowej historii. Obecny zespół, który jest w dużej mierze odzwierciedleniem tamtego zespołu, jest być może najlepszym w dziejach Fulham, a bynajmniej na przestrzeni ostatnich wielu lat. Nadmierne narzekanie jest więc nieuzasadnione. Przeciwnie, omawiany problem jest jednym z bardzo niewielu, jakie Mark Hughes odziedziczył po Roy'u i dotyczy on nadchodzących sezonów. Nie można sobie jednak pozwolić na jego bagatelizację. Fulham to klub, którego budżet nie pozwala menedżerowi na robienie transferowych błędów. A za jakiś czas koniecznych będzie wiele wymian na kluczowych pozycjach - naraz.

 

Autor: cookie; Napisano: 2010-10-09 23:00:55
Podobne newsy
Oceń news

Łącznie oddano 0 głosów

Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze

Autor: Macu Wysłano: 10 października 2010; 23:19

Problem wieku rzeczywiście jest, ale akurat nie uważam żeby wyjście z niego było nazbyt problematyczne. Wystarczy ściągnąć dwóch zawodników podczas pojedynczego okienka transferowego i w przeciągu dwóch i pół roku będziemy już mieli 10 nowych graczy, czyli niemal pełny skład. Oczywiście, nie każdy transfer okazuje się trafiony, potrzebna jest mądra selekcja, tak więc duża odpowiedzialność spoczywa na barkach Hughesa i ludzi odpowiedzialnych za transfery. Jeżeli przebudowa zespołu ma być płynna, każdy ruch musi być przemyślany. Natomiast osobiście zdecydowanie zgadzam się z tym, że szkolenie młodzieży mocno kuleje. Abstra***ąc już od niewprowadzania młodych graczy podczas rozgrywek ligowych, ich szanse w rozgrywkach pucharowych też można zliczyć na palcach jednej ręki. Rozumiem, że Fulham poważnie traktuje zarówno Fa Cup, jak i Carling, ale i tak powinno stawiać na niedoświadczonych graczy. Chociażby dać szansę jednemu - dwóm, by nazbyt nie przebudowywać składu. Ta sztywna jedenastka Hogdsona niezależnie od rozgrywek doprowadzała mnie do szału...

Autor: cookie Wysłano: 10 października 2010; 17:34

Dzięki za podzielenie się swoją opinią, Krzysiek. Masz rację co do tego, że problem nie do końca dotyczy tego, ile zdążył przebudować Hughes. Dopiero zaczął tutaj swoją pracę, miał czas na dokonanie raptem kilku transferów. W kwestii aktualnego składu bardziej chodzi o to, jak to wszystko pozostawił Hodgson - problem był dla mnie już całkiem zauważalny w ubiegłym sezonie. Dlatego w przypadku Hughes'a, poza wspomnieniem o dość ograniczonych możliwościach transferowych, chciałem też wziąć na warsztat kwestię, jak podchodzi do drugiej sprawy, o której piszesz, czyli do zmniejszania przepaści między młodzikami a pierwszym zespołem, która jest w tym klubie naprawdę ogromna. I tutaj nie widać jak na razie, moim zdaniem, wielkiego postępu. A za młodzież z innych klubów faktycznie trzeba w dzisiejszych czasach płacić jak za zboże. Nie wiem, czemu np. nie zdecydowano się na przedłużenie wypożyczenia wymienionego przez Ciebie Stefano Okaki - chciał zostać w Londynie, wywarł na mnie dobre wrażenie, na pewno lepsza opcja niż E. Johnson/Elm, a w Romie od czasu powrotu nie gra nic i jego talent tylko się marnuje.

Autor: Krzysztofek Wysłano: 10 października 2010; 12:26

Brawo, napisałeś bardzo mądry felieton na temat poważnego problemu, który również ostatnio odkryłem. Jakoś nie myślałem o tym, dopóki nie zobaczyłem, że Duff, Davies czy Hughes przekroczyli już 30 lat. Niby to jest Anglia, a nie Polska i tam zawodnik po 30 nie oznacza jeszcze emeryta, ale wiadomo, że Murphy dojdzie w końcu do takiego momentu, w którym dość szybko straci swe walory szybkościowe czy wydolnościowe. Hmm, mam takie 2 myśli, którymi się teraz podzielę:

1) Czas. Hughesa zatrudniono za późno, miał niewiele czasu na przebudowę zespołu wg własnego uznania. Nasza obecna gra opiera się na składzie, który preferował Roy i ustawienie taktyczne Hughesa nie odbiega aż nadto od tego hodgsonowego. Poczekajmy na okienko zimowe, lub, miejmy nadzieję, po sezonie. Niech Sparky dostanie więcej czasu na transfery, bo teraz przyszedł do klubu już po zgrupowaniu przygotowawczym i ciężko było mu szukać nowych graczy, kiedy przede wszystkim musiał wpoić im swoją wizję gry.

2) Nie odkryję Ameryki, ale w Fulham kuleje zarówno Akademia, jak i szkolenie młodych graczy. W ostatnich latach pojawiało się sporo ponoć utalentowanych nazwisk, ale praktycznie nikt z nich się nie przebił do pierwszego składu. Kilka nazwisk, które teraz przyszły mi do głowy: Gyan King, Rehman, Omozusi, Buari czy Wayne Brown. Może kogoś ważnego pomijam, ale po Seanie Davisie nie było za bardzo gracza z drużyny rezerw, który na dłużej przebiłby się do pierwszego składu. Co więcej, przychodzili młodzi zawodnicy z łatką "zdolny", ale nie wiedzieć czemu Fulham okazywało się dla nich za trudnym miejscem. Chociażby Bouazza, Stevis, Routledge, Leijer czy nawet John, a ostatnio Okaka Chuka. W porównaniu do wspomnianego Manchesteru nie dość, ze nie mamy tyle pieniędzy na transfery, to w dodatku nie bardzo mamy skąd brać młodych piłkarzy.

Na koniec dodam, że tak jak pisałem przed sezonem, koniecznie trzeba nam kreatywnego pomocnika, zmiennika, a z czasem następcę, dla Danny'ego. Gera nie jest zawodnikiem, który będzie kreował grę Fulham, natomiast inni środkowi pomocniki to przede wszystkim przecinaki.

Podsumowując, słusznie poruszasz ten temat, ale z biciem na alarm wstrzymajmy się do przyszłego roku. Niech Mark Hughes wykaże się na rynku transferowym najpierw. :-)

Mecze drużyny

  • Następny mecz
  • Poprzedni mecz

Liverpool FC - Aston Villa
3:0
06.12.2010; godz. 21:00

Raport pomeczowy nie znaleziony!

Sonda

Wybieramy gracza grudnia! (Arsenal, Sunderland, West Ham, Stoke)

Piłkarz miesiąca

Tylko zalogowani mogą wybierać piłkarza miesiąca!

Shoutbox

  • manicze, 05.03.2012; godz.22

    SPRZEDAM KOSZULKĘ FULHAM !!!
    http://allegro.pl/show_item.php?item=2188105917

  • Matthias, 30.01.2012; godz.02

    CZEKAM NA INFO.......

  • Matthias, 30.01.2012; godz.02

    czekam na propozycje co do strony i sprzedazy....chcecie mozemy reaktywowac....fundusze beda....ale wszyscy musimy tego chciec....

  • Matthias, 30.01.2012; godz.02

    PROSZE DO MNIE PISAC JESLI CHODZI O STRONE JESTEM JEJ WLASCICIELEM....GG831792

  • Iniesta111, 16.01.2012; godz.13

    Iniesta111

  • fulham99, 10.12.2011; godz.09

    Witam do kogo mam napisać w sprawie kupna strony ?? Proszę odpowiedź na gg 17747133

  • gall, 02.09.2011; godz.23

    Tak dla zainteresowanych strona jest na sprzedaż... :]

  • Krzysztofek, 14.03.2011; godz.20

    Czy to jakaś prowokacja? Blog Maca został reaktywowana ponad miesiąc temu, strona nie jest aktualizowana od półtora. Przez ten czas jedyne co zrobiłeś to te nieliczne wpisy w shoutboxie.
    Numer gadu gadu mój czy Maca jest powszechnie dostępny, nawet na tej stronie, nie raczyłeś do żadnego z nas napisać. Jeśli rzeczywiście zależało Ci na tej stronie (Twoja aktywność w ciągu tych kilku miesięcy naszej pracy nie wskazywała na to), to trzeba było do nas napisać, a nie czekać na to, że my się do Ciebie odezwiemy.
    Zresztą fakt, że nie jesteś świadom tego, że tutaj przez kilka dni toczyła się w shoutboxie decyzja na temat naszego odejścia nie najlepiej ukazuje Twoje zainteresowanie stroną.
    Twoje komentarze na blogu skasowałem i będę to dalej czynił, jeśli będziesz nas bezpodstawnie oczerniał. Zarzucanie któremukolwiek z nas braku zaangażowania i pracowitości przy tworzeniu tej witryny jest po prostu przykre.

    Dzięki Jacku za miłe słowa. Widać, że jak ktoś regularnie tu zaglądał, to wie jak sytuacja wyglądała. :-)

  • Matthias, 14.03.2011; godz.13

    Dziekuję za info jacek_uk
    Sprawdzę to sobie...

  • jacek_uk, 14.03.2011; godz.06

    Moim zdaniem to raczej nalezaloby zlozyc tym panom podziekowania za to ze dzieki ich dzialalnosci strona ta funkcjonowala przez ten niecaly rok.Sprawdz archiwum shoutboxa gdzie znajdziesz posty od redaktorow wyjasniajace przyczyny ich odejscia z tej strony albo po prostu skontaktuj sie z nimi na blogu http://fulhampolska.wordpress.com/

statystyki

Strona istnieje 741 dni Osób on-line: 2 Userów w serwisie: 84 Newsów w serwisie: 413

2010 Copyright for FulhamFC.pl All right reserved (Wszelkie prawa zastrzeżone)
CMS: Wrex Projekt graficzny: Arkadiusz Chatys